Uprzejmie donoszę, że jestem, że wróciłam i że co najważniejsze, nie przytyłam. Chociaż żarcie było pierwszoligowe. Kaczuszki, łososie, krewetki, a nawet ble i fuj małże. Pomijając incydent z naćpanym dilerem, który chciał mnie zmolestować albo przynajmniej przestraszyć imprezka była cudna, uchachana , a jakie wino! Jestem wymasowana, wypachniona, dopieszczona w każdym niemal milimetrze kwadratowym całkiem sporego ciała. Tylko... kiedy ja to wszystko odeśpię? Oraz bolą mnie biodra. Nie, nie mam zamiaru obiecywać, że już nigdy nie przetańczę calutkiej nocy. Wręcz przeciwnie. Przetańczę i to nie jedną! Dla przyjemności i na złość tym którzy myślą, że mnie załamią! Na pohybel! Nie wiem tylko jak w tej sytuacji świętować Światowy Dzień Grania w Tenisa... Ponieważ, tak czy siak, bez względu czy taki dzień akurat w kalendarzu występuje czy nie, czybiodra bolą czy wręcz przeciwnie w tenisa jednakowoż nie grywam. Zatem...wejdę na szczyt góry. Własnych możliwości plastycznych.;)
Cuuuuuudne! :)))))) Świętujmyż więc wszystkie wraz! :)))
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie!
OdpowiedzUsuńA Pan Kandydat to archiwalny, czy wciąż aktualny?
No to klapa, rąsia, buźka, goździk. ;))
Pozdrawiam, Nivejko. :)
Kurcze! Co za niesamowite życzenia! A jakaż do tego fantastyczna okazja!- "w dniu imienin kobiet"
OdpowiedzUsuń============
Wpadłam na chwilę,zostałam na dłużej, przeczytałam zaległości.Oczy mnie pieką od szydełka - znów miałam "wielkanocne podejście".Zmęczona jestem niesamowicie. Za parę dni napiszę Ci w mailu o co mi chodzi w sprawie tej krytyki.Na razie muszę się pozbierać.Jakbym przez trzy dni ziemniaki motyką kopała!!!Zakaz sama sobie dałam na komputer, bo dziś do godz.19.30 musiałam się wyrobić - pociąg nie poczeka.Teraz był to pociąg do Szczecina.
Pozdrawiam najserdeczniej.
Świętujmy, świętujmy codziennie, a dziś szczególnie!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Oj, to ja już nie wiem, czy nie wolę, żeby niczego nie było :)
OdpowiedzUsuńMoże żeby nie było niczego... oprócz Dnia Kobiet?
OdpowiedzUsuńBo to wicie rozumicie kobitki... na na Kononowicza można zawsze liczyć:D Najwyżej zlikwiduje wszytko, "żeby nie było niczego: D
OdpowiedzUsuńUfff, dosłuchałam do końca :)))
OdpowiedzUsuńI nawzajemnie dziewczynki wszystkiego najlepszego Wam :)
A ja nie tylko dosłuchałam do końca, ja to coś sobie kilka razy puściłam, co by mi się humor z rana poprawił;)
OdpowiedzUsuńPoleciałaś z grubej rury. Facetem, przy którym gasną inni faceci :D
OdpowiedzUsuńKononowicz już spowodował to, że oprócz niego nie ma już niczego :)no może jeszcze Gracjan :0 Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńA ja się zawsze zastanawiam czy on jest prawdziwy :) No i Gracjan, czy Gracjan jest prawdziwy?:))
OdpowiedzUsuńKocham gościa! A Gracjan jest prawdziwy Ago_xy. Widziałam na własne oczy :)))
OdpowiedzUsuńNo i jak tu nie swietowac:))))))))))))))
OdpowiedzUsuńpiniąków bardzo dziekuję zyczeniowo Krzysiu:)
OdpowiedzUsuńprzepraszam, panie Krzysiu!
OdpowiedzUsuńaleś dowaliła Kononowiczem:)))
OdpowiedzUsuńDziekuję...zwłaszcza za frazę..."i dużo pieniązków"...
Nasz rodzimy superman :)))
OdpowiedzUsuńHehehe! :D Można się zakochać, normalnie ;P
OdpowiedzUsuń