Gratuluję genialnego synka!Gratuluję również medalu i Tobie i tancerzowi. Twój synuś jest świetny w wielu dziedzinach. Były lody i coś niezdrowego a smacznego?
A nie łaska było pokazać nam medal w pełnej okazałości? Zazdrosna Mama nie zechciała? W pierwszej chwili myślałam, że chcesz złapać ustami to coś czerwonego. Potem zosrientowałam się, że to chyba Twój kolczyk.
Wiatr zmienił kierunek. Przywiał deszczowe chmury, które zasłoniły słońce, rozpędził smażących się na plaży turystów do okolicznych pubów i przywiał nabzdyczoną, nie wiedzieć czemu Osobistą. Stanęła w progu i nic. Nie przechodzi dalej, nie trajkocze wesoło swoim zwyczajem i nie rozgląda się ciekawie po kątach w poszukiwaniu sensacyjnej pajęczyny albo ekscytującego kurzu. Jedyne co robi to stoi, gapi się i myśli, chociaż za to ostatnie głowy bym nie dała. - Ależ nie krepuj się. Właź – zachęcałam gościa przyjaznym słowem i gestem. Jedyną reakcją było to, że ni to ze zdziwieniem ni z dezaprobatą spojrzała na własne, muśnięte lekką brązowo złocistą opalenizną nogi, przyozdobione gustownymi japonkami i lakierem do paznokci w kolorze malinowym z perłową poświatą. - Spokojnie, możesz w butach. Mieszkanie to nie meczet, żeby hasać po nim boso – kontynuowałam zachęcanie do ruchu jakiegokolwiek. Bezskutecznie. Najwyraźniej za punkt honoru postawiła sobie stanie i tarasowanie wejścia własna osobi...
Uprzejmie donoszę, że jestem, że wróciłam i że co najważniejsze, nie przytyłam. Chociaż żarcie było pierwszoligowe. Kaczuszki, łososie, krewetki, a nawet ble i fuj małże. Pomijając incydent z naćpanym dilerem, który chciał mnie zmolestować albo przynajmniej przestraszyć imprezka była cudna, uchachana , a jakie wino! Jestem wymasowana, wypachniona, dopieszczona w każdym niemal milimetrze kwadratowym całkiem sporego ciała. Tylko... kiedy ja to wszystko odeśpię? Oraz bolą mnie biodra. Nie, nie mam zamiaru obiecywać, że już nigdy nie przetańczę calutkiej nocy. Wręcz przeciwnie. Przetańczę i to nie jedną! Dla przyjemności i na złość tym którzy myślą, że mnie załamią! Na pohybel! Nie wiem tylko jak w tej sytuacji świętować Światowy Dzień Grania w Tenisa... Ponieważ, tak czy siak, bez względu czy taki dzień akurat w kalendarzu występuje czy nie, czybiodra bolą czy wręcz przeciwnie w tenisa jednakowoż nie grywam. Zatem...wejdę na szczyt góry. Własnych możliwości plastycznych.;)
... dzisiaj będzie. Nadworny wpadł. Jak zwykle, bez zapowiedzi. I nie było by w tym absolutnie nic dziwnego gdyby nie fakt, że zegar wskazywał ledwie siódmą z minutami. Barbarzyńska godzina. - Wpadłeś na śniadanie? - I na kawę. Oczywiście - wysapał bez ceregieli sięgając po moją. Kawę. - Oczywiście... - warknęłam niemal wściekle. Niemal bo na Nadwornego gniewać się jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności nie umiem, a i niczemu nie jest winny, że dzisiaj wyjątkowo nie miałam ochoty iść do pracy. No po prostu niechciej mnie dopadł.
brawo.i jeszcze raz brawo. ale szczeka ladnie swisa i pewnie jeszcze sie nie podniosla hehehr
OdpowiedzUsuńO Dumna Mamo! Gratuluję :)
OdpowiedzUsuńTo wygląda raczej jakbyś go chciala zjeść ;)
OdpowiedzUsuńgratulacje, gratulacje, mnie tez dzisiaj rozpierała duma:)
OdpowiedzUsuńMajowababcia...
OdpowiedzUsuńA pewnie. Niech sobie zwisa. Tym bardziej że to z dumy:)
Anovi...
OdpowiedzUsuńDzięki:)
Iimajka...
OdpowiedzUsuńBo tak jest. Chciałabym :D
Beata...
OdpowiedzUsuńmatki to jednak dziwne są. Jak mało nam do szczęścia potrzeba:)
Jakie ,,mało''??? To jest CUŚ!!! Gratuluję!
OdpowiedzUsuńGratulacje, dzielny młodzieniec! :)
OdpowiedzUsuńGratulacje i dla Ciebie i dla tancerza.Lepiej niech będzie w grupie "tańcorów" niż tych drugich.
OdpowiedzUsuńMiłego, ;)
No patrz, będzie miał wzięcie jako roztańczony facet. Fajnie! :)
OdpowiedzUsuńGratulacje dla tancerza i mamy:)
OdpowiedzUsuńTo nie byle jakie zdziwienie, to pełny opad szczęki ;)
OdpowiedzUsuńPiękne ujęcie - i ta duma w oczach synka!
OdpowiedzUsuńwow :) gratuluję!! :) a Krzyś jaki zadowolony i dumny! brawo
OdpowiedzUsuńgratulacje z podziwem od właścicielki dwóch lewych nóg:)
OdpowiedzUsuńŁadne. To zdziwko :)
OdpowiedzUsuńZgaga...
OdpowiedzUsuńBardzo WIELKIE cuś:D
Iw...
OdpowiedzUsuńI wcale nie mniej dumny z siebie niz ja z niego:D
Anabell...
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę:)
Margo...
OdpowiedzUsuńJeszcze większe? O mamusiu!:D
Iva...
OdpowiedzUsuńDziękujemy:)
Scenki...
OdpowiedzUsuńMogłabym reklamowac taki jeden sklep:D
Lusija...
OdpowiedzUsuńDuma w pełni uzasdniona:D
Euforka...
OdpowiedzUsuńDumny , blady i zadowolony:D
OLQA...
OdpowiedzUsuńO masz! Dwie lewe nogi to ja mam :D
Voluś...
OdpowiedzUsuńNa widok takiego medalu też by ci ładnie szczęka opadła:D
nie dziwie sie dumie. gratulacje!
OdpowiedzUsuńDziecka niezaposiadam, ale zdziwno ogarnęło mnie kilka razy:).Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńNormalnie GRATULUJE syna zdolnego
OdpowiedzUsuńMama Soni...
OdpowiedzUsuńmatka zawsze dumna. Prawie...:)
Kachna...
OdpowiedzUsuńI też ci szczęka opadła? ;)
Gosia...
OdpowiedzUsuńNormalnie dziękuję :D
Gratuluję genialnego synka!Gratuluję również medalu i Tobie i tancerzowi. Twój synuś jest świetny w wielu dziedzinach.
OdpowiedzUsuńByły lody i coś niezdrowego a smacznego?
gratki :)
OdpowiedzUsuńMamo, nie dziw się! Należał się tancerzowi medal!
OdpowiedzUsuńA nie łaska było pokazać nam medal w pełnej okazałości? Zazdrosna Mama nie zechciała?
OdpowiedzUsuńW pierwszej chwili myślałam, że chcesz złapać ustami to coś czerwonego. Potem zosrientowałam się, że to chyba Twój kolczyk.
Zdziwienie wygląda bardzo pięknie ;D
OdpowiedzUsuńNo to dołączam się do gratulacji! :)))
OdpowiedzUsuńTkaitka...
OdpowiedzUsuńDzięki Elu. Lody i coś niezdrowego oczywiście były:D
Chwilka...
OdpowiedzUsuńFenks:D
Super! A co to jest to amarantowe UFO, które za moment połkniesz? :)
OdpowiedzUsuńMira...
OdpowiedzUsuńNo... po medal pojechaliśmy w sumie:D
Anna S...
OdpowiedzUsuńOj tam... medal jak medal. Patrz na zdziwko:D
Aga_xy...
OdpowiedzUsuńzdziwienie wygląda na zdziwione:D
Magenta...
OdpowiedzUsuńTo kosmiczny kamień. Chyba księżycowy. Zupełnie przez przypadek nawleczony na kawałek druta wiszącego mi przy uchu:D
Nie! Zdziwienie wygląda bardzo pięknie :) Super wyglądasz babo!
OdpowiedzUsuńZapomniałam dodać. Rzeczywiście widzę zamiłowanie do "takiej" zieleni :)
OdpowiedzUsuńAga_xy...
OdpowiedzUsuńBo ja prawdziwie lubię ten kolor:)