Uprzejmie donoszę, że jestem, że wróciłam i że co najważniejsze, nie przytyłam. Chociaż żarcie było pierwszoligowe. Kaczuszki, łososie, krewetki, a nawet ble i fuj małże. Pomijając incydent z naćpanym dilerem, który chciał mnie zmolestować albo przynajmniej przestraszyć imprezka była cudna, uchachana , a jakie wino! Jestem wymasowana, wypachniona, dopieszczona w każdym niemal milimetrze kwadratowym całkiem sporego ciała. Tylko... kiedy ja to wszystko odeśpię? Oraz bolą mnie biodra. Nie, nie mam zamiaru obiecywać, że już nigdy nie przetańczę calutkiej nocy. Wręcz przeciwnie. Przetańczę i to nie jedną! Dla przyjemności i na złość tym którzy myślą, że mnie załamią! Na pohybel! Nie wiem tylko jak w tej sytuacji świętować Światowy Dzień Grania w Tenisa... Ponieważ, tak czy siak, bez względu czy taki dzień akurat w kalendarzu występuje czy nie, czybiodra bolą czy wręcz przeciwnie w tenisa jednakowoż nie grywam. Zatem...wejdę na szczyt góry. Własnych możliwości plastycznych.;)
o widzę, że manga i do Ciebie zawitała;))
OdpowiedzUsuńJa tak mam gdy ktoś w mojej obecności wypowie słowo: dentysta :)
OdpowiedzUsuńVoluś mam tak samo. Słowo dentysta i efekt murowany. Nie wspomnę już o widoku wiertła ;)
OdpowiedzUsuńIva...
OdpowiedzUsuńNo niech wyjdę na ignorantkę, ale co to ta manga?
Voluś...
OdpowiedzUsuńUjeju! To ty koniecznie zrób sobie zdjęcie. ja muszę ten efekt zobaczyć i ocenić. Bo może trzeba wzmocnić jakim pająkiem albo inną żabą;)
myszy się nie boję i basta. ale w przypadku stawonogów typu stonoga efekt murowany! a jeśli taki robal jest dość spory, to już masakra! :-/
OdpowiedzUsuńIvon...
OdpowiedzUsuńJak dentysta przystojny to co tam wiertło;)
Nie mogę, jestem wtedy powalająco piękny. Jak te dziołszki z mangi ;)
OdpowiedzUsuńEmma...
OdpowiedzUsuńWiesz to nie grzech, ale trochę jednak nie wypada. Mysz jest be i fuj i należy się jej bać. I basta;)
Volus...
OdpowiedzUsuńTo ja tym bardziej apeluję. Koniecznie poprosze foto. ja ci napisze nan GG "dentysta" a ty sobie strzelisz zdjęcie. Dobrze?:)
A jak strzelę w kalendarz?
OdpowiedzUsuńJak ładny to może być na tle kalendarza nawet. Tylko wybierz jakiś maj albo inny czerwiec;)
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=rHPKihHMdgc ano coś mają!
OdpowiedzUsuńSwoja drogą, serce po tej drugiej prawej- padłam :)
Taki kalendarz? http://volus.blog.onet.pl/Ze-smiercia-im-do-twarzy,2,ID392761423,DA2009-10-13,n
OdpowiedzUsuńAle dlaczego dziecko miałoby być tak niecnie przerażane?! :) Poza tym moja córka nigdy nie bała się myszy...
OdpowiedzUsuńhahaha, mangowa postać ma duże oczy, często nienaturalny odcień włosów i zazwyczaj duży biust. Manga to sztuka rysunku mająca najszersze zastosowanie w japońskim komiksie i anime czyli japońskiej animacji. Mam córkę, która wychowała się na "Czarodziejce z Księżyca" i W.I.T.C.H. czy mi się to podoba czy nie;))
OdpowiedzUsuńMyszy to czemu nie, miłe całkiem i sympatyczne ;). Ale nie toleruję niczego co ma 8 nóg. Wtedy to faktycznie oczy mam jak dwa spodki, ale z biegiem lat nauczyłam się podchodzić w miarę spokojnie do tematu i nie jest to taka panika jak kiedyś. I wiem, że będę musiała nad sobą bardzo panować jak się pojawi jakieś potomstwo
OdpowiedzUsuńjapończyka znam jednego i wiem że maja kompleksy białej rasy, ale skąd ten wytrzeszcz, zabij nie wiem :-)
OdpowiedzUsuńOstatnio tak mi się zrobiło z oczami, jak przyrżnęłam sobie drzwiami od łazienki w mały palec u nogi. Wiem na pewno, bo naprzeciw drzwi jest lustro...
OdpowiedzUsuń:D
Ale poradnik pierwszoklaśny. :)))
Aga_xy...
OdpowiedzUsuńNo wiesz, niektórym , należy przypomnieć. Zwłaszcza kobiety maja z tym problem. Np. ja;)
Voluś...
OdpowiedzUsuńA ty dalej swoje. Mówiłam (pisałam) że maj albo czerwiec;)
Iw...
OdpowiedzUsuńNo żeby miało śliczne oczy:D
Iwa...
OdpowiedzUsuńDzięki dobra kobieto. Kreskówki znam, ale nie miałam pojęcia, że to sztuka;)
Wiedźma...
OdpowiedzUsuńMiła i sympatyczna to Miki. reszta wcale sympatyczna nie jest;)
Fire.woman...
OdpowiedzUsuńNo ale coś w tym jest. Najsłynniejsza pszczółka - Maja miała takie mokre oczy. No i była Japonką:)
Akwarelia...
OdpowiedzUsuńCzyli że nie trezba się bać? Wystarczy się porządnie rąbnąć?;)
Uuu! Przerabiałam to, gdy pociechy były małoletnie. Oglądały te animy, a potem rysowały wyłupiaste stwory i naklejały na ściany...Bez żalu ów etap pożegnałam!
OdpowiedzUsuńEeeeetam, na moje dziecko to nie działało. Najlepszy sposób żeby zobaczyć taaakie oczy to był, jak wparowałam w godzinach pracy do domu i zastałam dziecię na... wagarach. (wagary w wydaniu mojego dziecięcia to było siedzenie w domu przed komputerem hehe) ;)
OdpowiedzUsuńPrzy porządnym rąbnięciu jest parę rzeczy, których się można obawiać. Na przykład, że do opery trza będzie iść o jednym bucie... ;)
OdpowiedzUsuńjak najbardziej - sztuka;)
OdpowiedzUsuńStrzykawka i jestem jak wyjęta z japońskiego komiksu :-))))
OdpowiedzUsuńDobrze , że się nie boję myszy , tudzież płazów i gadów , bo za żadne skarby nie chciałabym załzawionych wielkich oczu :):):):) To były bajki na które reagowałam bardzo stanowczo i moje dziecko nawet nie próbuje już tego oglądać .
OdpowiedzUsuńmangi nie cierpię,to tak na początku(aczkolwiek mają nieźle rozrysowany ruch,cokolwiek to znaczy:).
OdpowiedzUsuńmyszy się nie boję,moje Dziewczę starsze kocha wszelkie gryzonie i pajonki!!!
wtedy to ja mam wielkie oczy,mogę sobie wrzeszczeć,u Starszej uśmiech pełen i radocha.. a Ona pajonki wyprasza:mamo weźźź,to kątnik,on ci nic nie zrobi, zobacz jaki milusi,i głaszcze włochate stworzonko po pleckach(odwłoku czy co?). a wiecie czym oddycha pajonk? płucotchawki ma!
o!
raz zareagowałam na pszczołę i Młodsza się boi wszelkich bzykających.uch.błąd mój!
a wielkie oczy u dziewczyn powodowało: u jednej Archiwum X u drugiej jakiś film o nawiedzonych dzieciach z wioski,im oczy tak świeciły.i Młodszej zaświeciły też..
ale zamilkła na chwilę..
Zgaga...
OdpowiedzUsuńChyba żadnych bajek nie lubiłam tak jak tych właśnie. No może za wyjątkiem Pszczółki;)
Jagoda...
OdpowiedzUsuńMoje jeszce nie uczęszcza, w sensie, że na wagary. Ale kto wie;)
Akwareli...
OdpowiedzUsuńA wtedy należy uważać żeby nie okrzykneli cię całkiem nowym kratorem mody. Patrzysz a tu następnego dnia pół miasta spaceruje w niekompletnym obuwiu;)
Lotnica...
OdpowiedzUsuńOdkąd mi wrąbali w tyłek kilka serii zastrzyków nie robi to na mnie wrażenia;)
Anaste...
OdpowiedzUsuńNiestey moja stanowczość nie szłą w tym przypadku w parze ze stanowczością Księcia Małżona, który też z upodobaniem oglądał to badziewie;)
Mijka...
OdpowiedzUsuńZamilkła mówisz? Musze wypróbować;)