Pierwsza dama
Z cyklu wakacyjne lektury...;) Za oceanem, gdzieś na drugiej półkuli, dokładnie nie wiadomo; w nowoczesnym apartamentowcu, w domku na przedmieściach czy zaszyty w leśnej głuszy żyje mężczyzna. Raczej niebanalny. Zdecydowanie kreatywny. O szerokich horyzontach. I jeszcze szerszych zainteresowaniach. Nie znam go osobiście ale taki właśnie musi być człowiek spod którego palców wyszła powieść tak niesamowicie przemyślana, doskonale skonstruowana, z bardzo dobrymi dialogami, wielowątkowa. Ten człowiek to David Baldacci. A książka nosi tytuł "Pierwsza dama". Jak sugeruje sam tytuł jest to historia opisująca burzliwe dzieje prezydenckiej pary. W układzie prezydent i jego żona pozornie nie ma żadnych zgrzytów. Rodzina jak z obrazka. Modelowa. On trzęsie światem, ona oględnie mówiąc stara się. Nie wypaść z obiegu, nie dopuścić do wpadki, zatuszować to co ewentualnie, mimo przygotowań i ostrożności nie wyszło. I właśnie o to tuszowanie się rozchodzi. Zanim najważniejsi ludzie w A...