Posty

Komedia?

Obraz
Byłam w kinie. Na czymś co w zamyśle miało być filmem i komedią na dodatek. Coś, delikatnie mówiąc, nie wyszło. A może taka była koncepcja? Trudno powiedzieć. Generalnie nie mam nic przeciwko adaptacjom o ile są dobrze zrobione. Zabiegi "uwspółcześniające" wypadły blado, żenująco wręcz. Jeśli to komedia była, to zagrana przez aktorów, sprawiających wrażenie wypranych z poczucia humoru. Proszek musiał być z górnej półki, bo wrażenie przeniosło się na pełną kinową salę. Nie było ani jednej salwy śmiechu. Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że reżyser  się ściga, względnie cierpi na wjdoholizm. Ewentualnie chce z klasyki zrobić Shreka 5. Jednym zdaniem? "Śluby panieńskie" w reżyserii Filipa Bajona to kawał bardzo dobrze spieprzonej roboty! Coś pozytywnego? Więckiewicz. Robert Więckiewicz, który też się ścigał, tyle, że sam ze sobą...  Źródło zdjęcia: http://zloteprzeboje.tuba.pl/zloteprzeboje/0,0.html?tag=robert%20wi%EAckiewicz

Uwaga baba!

Obraz
Posiadanie psa, niesie za sobą ogromną odpowiedzialność. Takiego futrzaka albowiem trzeba bardzo często pocieszać. A posiadanie Nadwornego łączy się z tym, że nigdy nie wiadomo kiedy i z czym zadzwoni... Telefon zadzwonił po pierwszym piwie. Książę małżonek właśnie dostojnie wyciągnął nogi i udawał, że bardzo pochłania go ... reklama w telewizji. Nie przeczuwając niczego złego odebrałam. Tym bardziej, że dzwonił Nadworny. - Czego? - zapytałam jak zwykle uprzejmie. - Nie z tobą chciałem gadać. Czemu odbierasz nie swój telefon? - Nadworny zaczął od wyrzutów - Dawaj Żandarmerię. Bez słowa podałam znudzonemu kolejną reklamą mężowi telefon. - Zgłupłeś? - odpowiedział leniwie - Nie da rady piłem... Co? ... No dobra, sam tego chciałeś... - Do ciebie. Jednak - Książątko przekazało mi słuchawkę i ponownie zaległo z błogą miną na sofie. Zanim zdążyłam ponowić zapytanie, Nadworny zarzucił mnie gradem słów zbędnych. A wystarczyło powiedzieć; przyjeżdżaj, jestem w potrzebie. Ewentualnie pod...

Cycki czyli Jabłkowe Bimbały

Obraz
Jesień sprzyja owocowym ciastom. Placek ze śliwkami, gruszkowa tarta, jabłkowe szaleństwa... Dziś ciasto, które kiedyś nazywało się po prostu CYCKI.  Specjalnie dla ZGAGI , taka troszkę powtórka z rozrywki. Niemniej, skoro obiecałam, a wyżej wymieniona weszła w posiadanie sporej ilości renety; szarej i złotej to... voila!, proszę szanownego blogowego towarzystwa; Cycki na bis;) Historia zmiany nazwy jest tutaj i tutaj . A teraz już przepis  na... JABŁKOWE  BIMBAŁY Do ciasta potrzebujemy : ok. 10 szt . jabłek (najlepiej jak jest to reneta), 3 szklanki mąki, cukier waniliowy, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, margarynę, mały serek Danio waniliowy, 2-3 łyżki śmietany 18%, 1 szklankę cukru pudru, powidła lub marmoladę. Margarynę, mąkę, serek, cukier  waniliowy i proszek wrzucamy do miski i zagniatamy ciasto. W razie potrzeby trzeba podsypać trochę mąki. Ciasto dzielimy na dwie części. Jedną wykładamy formę. Jabłka obieramy, dzielimy na połówki, ...

Liczba

Obraz
Odkryłam tajemnicę życia: Trzeba się po prostu pałętać tu i tam, a po jakimś czasie się do tego przyzwyczaić." Ch. M. Schulz Snopy i porady życiowe. Niestety, nie dane mi się było dziś pałętać.Ani tu, ani tam. Ani gdziekolwiek. A jeżeli już mogłam się do czegoś przyzwyczaić to do stresu. Z zaskoczenia mnie wzięli. I kazali zastępować calutki boży dzień. A ja taka nieprzygotowana.... Pełna improwizacja. Po ośmiu godzinach tyrania i udawania, że doskonale wiem o czym mówię, mogłam wreszcie zdjąć maskę pewności siebie. I oklapnąć. W stanie na pół zdechłym i bezmyślnym doczekałam do kolacji. Pewnie bym sobie dalej dogorywał gdyby nie poczucie liczby mojego syna. Wszystko na świecie jest pojęciem względnym. Takie "jeden" na ten przykład. Względne jest bardzo. Grosz - no niby nic, ale pieniądz jest pieniądz. Złotówka - nadal niewiele, ale już coś. Tysiąc - całkiem sporo zważywszy, że to pół mojej pensji. Milion - od groma i ciut - ciut. Dla mnie rzecz jasna.Gdybym miała...

Usiłowanie

Obraz
Zajęcia są różne; przyjemne, mniej przyjemne, takie do zrobienia i niewykonalne. A usiłowanie jest męczące. Chyba nawet bardziej niż udawanie. A jakiej cierpliwości wymaga! Niezwykle przydatna jest też umiejętność zagryzania języka, względnie mruczenia monosylabami. Zwłaszcza jak się usiłuje w obecności nieletnich.  Jeśli usiłowanie jest szczere, przygotowane odpowiednio od strony logistycznej i poparte wiedzą teoretyczną to nie powinno nastręczać większych kłopotów. A jednak... Gdyby komuś się zechciało kręcić film z moich żenujących wysiłków, byłby nudny jak przerobiona czytanka.  Panienka co wbiega na plan z tą śmieszną tabliczką powiedziałby  znudzonym głosem; -  Usiłowanie, scena pierwsza, ujęcie 105. I co z tego że robię wszystko według scenariusza? I że chcę dobrze? I tak wychodzi jak zwykle... - Co robisz? - głupio zapytał Książę Małżonek. A może mu się na wojnie wzrok uszkodził? Bardziej? No w każdym razie co robię, a raczej co usiłuję widoczne było goł...