Szczęście
Kilka dni temu...
- Hmmm - westchnęłam niby filozoficznie - Wiesz, najbardziej przemawia do mnie taka definicja, że szczęście skrywa się w pragnieniu a nie w spełnieniu.
- Acha. No to co? Jesteś czy nie jesteś?
- Jak najbardziej. Tylko czasami mnie głowa boli...
Źródło zdjecia
- Helołłłłłłłłłłłłł - wrzasnęła moja osobista kumpela wpadając do salonu - No? Co jest?
- A co ma być?
- Nowy Rok! - znowu wrzasnęła. Nie da się ukryć. Nic nie trwa wiecznie. Rok nie wyrok. Zaczął się to i skończyć się musiał. Pożegnany milionami petard.
- Rozumiem, że jeszcze szampan nie wywietrzał, ale gdybyś mogła się nieco ciszej ekscytować, ewentualnie, byłabym wdzięczna.
- Jak bardzo?
- Wdzięczna? Dozgonnie! A już na pewno do końca dnia.
Chyba zrozumiała, że głowa mi pękała w szwach, a "szatyńskie" odrosty stają dęba.
- To ja zrobię kawę - powiedziała i poszła do kuchni.
Mojej kuchni! Jest jedną z niewielu, które mają tam wstęp. Nie jestem pewna czy to wada czy zaleta, ale ona wszędzie czuje się jak u siebie w domu. I dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze wie gdzie kawa, cukier, łyżeczki. Nawet jak ma problem ze zlokalizowaniem czegoś, np. wyciskarki do czosnku(?) to nie pyta tylko metodą psiejsko-czarodziejską, znajdzie.
Mojej kuchni! Jest jedną z niewielu, które mają tam wstęp. Nie jestem pewna czy to wada czy zaleta, ale ona wszędzie czuje się jak u siebie w domu. I dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze wie gdzie kawa, cukier, łyżeczki. Nawet jak ma problem ze zlokalizowaniem czegoś, np. wyciskarki do czosnku(?) to nie pyta tylko metodą psiejsko-czarodziejską, znajdzie.
- Słuchaj - zaczęła tym razem zdecydowanie ciszej - czy ty jesteś szczęśliwa?
- Noworoczne przemyślenia?
- No...
- Noworoczne przemyślenia?
- No...
- Jeśli za szczęście uznamy brak nieszczęść , to nawet bardzo. Żadne kataklizmy mnie nie nawiedzają; dzieci zdrowe, ogrzewanie działa. I zmywarka. I młynek do kawy. I...
- Dobra! Odkurzacz i suszarka do włosów też sprawne - przerwała mi - A jeśli weźmiemy pod uwagę inną definicję szczęścia?- Hmmm - westchnęłam niby filozoficznie - Wiesz, najbardziej przemawia do mnie taka definicja, że szczęście skrywa się w pragnieniu a nie w spełnieniu.
- Acha. No to co? Jesteś czy nie jesteś?
- Jak najbardziej. Tylko czasami mnie głowa boli...
Źródło zdjecia

Się zgadzam ....w pragnieniu szczęście jest ...spełnienie to super bonus, ale gdy nadejdzie zaczynamy wtedy szukać nowego pragnienia;-)))
OdpowiedzUsuńwedług mojej definicji szczęście to brak cierpienia. bardzo minimalistycznie podchodze do tematu, dlatego jestem szczęśliwa :-))
OdpowiedzUsuń...a że czasami mnie też głowa boli? przecież tylko czasmi :-)
Mnie też głowa boli dziś od rana... strasznie :(
OdpowiedzUsuńTaki ból głowy to się klinem leczy:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z Nowym Rokiem,, bo jeszcze nie miałam przyjemności:)
Szczęście to mój "stan podstawowy" - dopiero w ciągu dnia go weryfikuję, ale i tak zawsze wychodzi na korzyść szczęścia :)
OdpowiedzUsuńSzczęście to nie stan permanentny, nie da się być nieustannie szczęśliwym bo to by było straszliwie męczące - i dla nas i dla otoczenia.:))) Szczęśliwym się bywa, a przez resztę czasu (jeśli nie trafi się nieszczęście) jesteśmy pogodzeni z rzeczywistością i ze sobą - i to jest bardzo piękny, pogodny stan duszy.
OdpowiedzUsuńI w nosie mam definicje filozofów:)))
Ładnie napisane. Bardzo ładnie.
OdpowiedzUsuńszczęście to ta chwila co trwa, niepewna swojej urody..;-)
OdpowiedzUsuńBez nas nie byłoby nieszczęść. Z tego wszystkiego brakuje mi młynka do kawy i łagodności. Spokojnego bytu, bez pytań dlaczego...
OdpowiedzUsuńGeneralnie na co dzień jestem z życia zadowolona. A chwilami jestem też szczęśliwa! Na przykład dziś, bo przyszła paczka z książkami! A tam prawie 1500 apetycznych stron w czterech tomach...
OdpowiedzUsuńA-kularnica ... i tak dalej i tak dalej... czyli pełnia szczęścia nieustannie:)
OdpowiedzUsuńEmma ... i niech głowa boli jak najrzadziej;)
Kaja ... dobra metoda;) Też pozdrawiam:)
Maura ... epidemia jakaś?
Latarnik ... I tak trzymać!
Czarny(w)Pieprz ... i dobrze, bo by się nam znudziło to szczęście:D
OdpowiedzUsuńButterfly ... :)
Jazz ... Chwilo Trwaj! Jesteś piękna:)
Margo ... Bez młynka do kawy da się żyć..."i nie pytaj się: Dlaczego?"
Zgaga ... Takie "szczęścia" zadrukowane bardzo lubię...:)))
Chyba każdy inaczej rozumie szczęście.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
zajefajna puenta!!!!!!!!!!!!!!:)
OdpowiedzUsuńktos kiedys powiedział, że jeżeli chcesz być szczęśliwy, to po protu bądź szczęśliwy :)
OdpowiedzUsuń....podoba mi się to ostatnie stwierdzenie...że ważniejsze pragnienie niż spełnienie.....
OdpowiedzUsuńZe szczęściem jest jak z wspinaniem się na wielką górę. Popatrzymy chwilę ze szczytu i zaraz chcemy się wspinać na inną górkę. A wspominamy wspinaczkę i Tych, z którymi się wspinaliśmy a nie wierzchołek, który z takim trudem osiągnęliśmy.
OdpowiedzUsuń... a filozof, to podobno odnajduje szczęście w samym myśleniu o nim....
OdpowiedzUsuńTe "najprostsze" pojęcia najtrudniej zdefiniować z sensem :)
OdpowiedzUsuńDziś rozebrało mnie szczęście z poczucia ruchu, oj jak mnie fajnie rozebrało :)) Czy to pragnienie? Nie, raczej spełnienie pragnienia z oczekiwaniem na kolejne spełnienia, które mogę dać sama sobie!
OdpowiedzUsuńNo tak, jeszcze mi z tego wyjdzie samo ...
Dobranocki!
no faktycznie szczęscie można dac samemu sobie;-) bez podtekstów prosze;-) ale milej i pełniej gdy robimy to w kooperacji;-) bo szczęsciem jest dawać;-) w sumie brać też nie jest niemiło;-) i dążyć jest fantastycznie;-) iiiiiiii w ogóle;-)
OdpowiedzUsuńTeż wolę w kooperacji :D Przyjemniej i zawsze to można z kimś to szczęście dzielić :D
OdpowiedzUsuń