sobota, 28 stycznia 2012
O serialach...
czyli Wrobiła mnie!
Margo... Z tego co wiem to żyje i ma się dobrze. Wszelkie doniesienia, że ją za to ukatrupiłam są wyssanymi z palca bzdurami głoszonymi przez zwolenników ACTA jako temat zastępczy;)
Z serialami to jest tak że lepiej nie zaczynać. Jak człowiek nieopatrznie zapomni, jakoś tak przez przypadek zerknie, to koniec. Uzależniony do ostatniego odcinka plus suplement. Wiem co mówię bo nie raz udawało mi się w nałóg wpaść. leczenie bywa bolesne i możliwe tylko pod warunkiem, że pacjent nie ucieka się do różnych często karkołomnych wybiegów.
Wiem co mówię (pisze) bo swego czasu kiedy okazało się "że pacjentka pod groźbą utraty tego co najcenniejsze musi leżeć, najlepiej plackiem i wstawać tylko na siusiu" zupełnie uzależniłam się od bardzo głupiego serialu pod tytułem "Lusesita" (chyba tak się to pisało). Zagrożenie minęło, to co najcenniejsze ocalało i darło się w łóżeczku domagając się papu, a ja nadal oglądałam. Prasowałam pieluchy i oglądałam. A jak nie daj panie bobrze nie mogłam z różnych względów to nagrywałam.
Wracając jednak do meritum, czyli do blogowego łańcuszka. Moja lista super seriali wszech czasów przedstawia się następująco;
Na pozycji pierwszej, niekwestionowany lider. Serial który widziałam niepoliczalną ilość razy;
"Czterej pancerni i pies". I wcale nie dlatego że się w Janku kochałam! Po prostu... do dziś nie mogę zrozumieć dlaczego my tylko jeden taki czołg mieliśmy! Jeszcze ze dwa i byśmy sami, bez niczyjej pomocy tych Niemców za Odrę przegnali. Pewnie nikogo nie zdziwi więc fakt, że mój pierwszy w życiu zwierzak, kot typu podwórkowa przybłęda miał na imię Szarik;)
Miejsce drugie to ... nieustraszony kapitan Klos czyli "Stawka większa niż życie". No cóż... zawsze miałam słabość do mundurów;)
Na trzecim, serial do którego mam chyba największy sentyment. Moje koleżanki na studiach twierdziły że to z powodu pewnego dialogu, który miał miejsce w powojennej Warszawie, na gruzach Uniwersytetu, a brzmiał mniej więcej tak;
- Przyjechaliśmy aż z Siedlec! - powiedzieli dwaj młodzi ludzie, przyszli studenci.
- Ach tak - odpowiedział profesor - No cóż, to nie grzech, ale trochę wstyd.
Chodzi rzecz jasna o serial "Dom". Pierwszą serię, bo druga już trochę za bardzo naciągana była.
Poza pudłem dwa seriale, które lubię;
- "Doktor House" - wiadomo dlaczego, kiedyś to zresztą szczegółowo wypunktowałam. I jest TUTAJ.
- "Sprawa honoru" - do tak. Bo to serial który po prostu da się oglądać.
A tak w ogóle to jeśli już ... to w Krisie się kochałam. Nie tylko "O poranku". zawsze, cały tydzień, od odcinka do odcinka... I to dla niego i dla łosia co łazi po ulicy, a także dla sekwoi chciałabym pojechać na Alaskę;)
W myśl zasad powyższego serialowego łańcuszka powinnam teraz wyznaczyć co najmniej 5 osób. Zrobię o wiele więcej; wyznaczę Wszystkich, a Wszyscy sami zdecydują czy mają ochotę się w to bawić;)
PeeS. Czuję się w obowiązku zamieścić
Zasady zabawy
1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.
2. Napisz, kto Cię otagował.
3. Zaproś co najmniej 5 innych blogów
4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali.
Źródło zdjęcia w sieci:http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/273952,Wista-wio-latwo-powiedziec
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Nie ma to jak odpowiedzialnosc zbiorowa :D
OdpowiedzUsuń na zawszeW mojej rodzonnej wsi równie dużo co Szarików, było jeszcze Cywilów :)
Bo to takie ładne imię... dla wszystkich zwierząt:D
Usuń na zawszeI to mi się podoba...o Alasce zapomniałam :P
OdpowiedzUsuń na zawszeCzy Alaska to było z taką dziewczynką z pierscieniem i łaciatym koniem? :)
Usuń na zawszeMargo, ja o Krisie nie zapomną;D
Usuń na zawszeZ pierścieniem i łaciatym koniem? Nie przypominam sobie.
Usuń na zawszebo to o Łosia się chyba rozchodzi, jakby upiłować rogi to prawie jak koń, a pierścień? To chyba Arabella
Usuń na zawszeTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuń na zawszeznalazłam - to była Janka, a koń Alaska :)
Usuń na zawszehttp://www.youtube.com/watch?v=l_kAQLrWaU0
,,Alaska'' i ,,Tween Picks''!
OdpowiedzUsuń na zawszeTween Picks mnie jakoś nie wciągnął:)
Usuń na zawszeoo kiedyś pisałam o serialach, i z chęcią ustawię je na pudłach!
OdpowiedzUsuń na zawszea Krisssss to Krissssss!!!!!!!
Super!:) To ja czekam:)
Usuń na zawszeW doroslym zyciu nie obejrzalam zadnego serialu, w dziecinstwie pewnie kilka, ale juz nie pamietam.
OdpowiedzUsuń na zawszeCzasami daję się skusić:)
Usuń na zawszeNie mam telewizora a tych sprzed lat już nie pamiętam. Poza tym więcej oglądałam takich przyrodniczych, geograficznych, historycznych popularnonaukowych i jeden z dziedziny muzyki- o historii bluesa- chyba z 10 odcinków
OdpowiedzUsuń na zawszeJedyny godny obejrzenia teraz to "Sprawa honoru" - niewiele tracisz:)
Usuń na zawszeAch, do Krisa to ja się wręcz śliniłam, przy czym rzadko o poranku;)
OdpowiedzUsuń na zawszeMam bardzo podobne przemyślenia na temat "Pancernych...", choć ja sobie "wyliczyłam", że starczyłby jeszcze tylko jeden Rudy;)
Czuję się zazdrosna;D O Krisa naturalnie;D
Usuń na zawszeOj tam, to był ślinotok platoniczny;)
Usuń na zawszeKiedyś to co wszyscy + "Pogranicze w ogniu". Teraz to wolę poczytać "serial" np. u Ciebie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWiedziałam, że o czymś zapomniałam! Pogranicze w ogniu... najlepsza rola Pazury:)
Usuń na zawszeAle porządne seriale :)
OdpowiedzUsuń na zawszeI bardzo słusznie nominowałaś wszystkich :)
Pozdrawiam Nivejko
Ada
Maż by mi nie darował gdybym o Pancernych nie wspomniała;)
Usuń na zawszeDo Twoich seriali dodam jeszcze "Podróż za jeden uśmiech", "Wakacje z duchami" :) Seks w wielkim mieście, Pana Wołodyjowskiego:) itd
OdpowiedzUsuń na zawszeeeeeeee... pewnie się narażę, ale Podroży za jeden uśmiech nigdy nie lubiłam:)
Usuń na zawszeA mnie się podobał jeszcze serial "Boża podszewka"
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
No! I Stenka tam taka... "kobieca" była:D
Usuń na zawszeJa też wychowałam się na Czterech pancernych. A kiedy byłyśmy podlotkami śledziłyśmy z koleżankami Aniołki Charliego.Każda z nas chciała wyglądać jak one. Nawet poszłyśmy do fotografa uwiecznić tą chwilę na zdjęciu. Niestety dużo nam brakowało do ideału kobiety.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa się z kumpelą z dziewczynami z Abby utożsamiałam;)
Usuń na zawszeJa w sprawie Lusesity ( czy jak tam się to powinno pisać)...
OdpowiedzUsuń na zawszeCzy to ten serial o pokojówce, co się w niej kochał (chyba) pan domu, niejaki Gustawo? I czy występowała tam pewna piękna i podstępna Angelina, która nawet bezczelnie udawała kalectwo, żeby w/w Gustawo przy sobie zatrzymać?;))
Jeśli tak, to my chyba w tym samym czasie leżałyśmy ;-)
Pozdrawiam ciepło ;))
K.
Dokładnie. Ta sama!
Usuń na zawszeCzyli że mamy dzieci w tym samym wieku?:)
Na to wygląda ;)
Usuń na zawszea nie isaura?
Usuń na zawszeczy to wielki wstyd? nie oglądałam ani jednego odcinka Housa ale za to namiętnie oglądam M jak miłość i po każdym odcinku idę do pokoju męża z komunikatem: "mężu mój, Hanka Mostowiak jeszcze bardziej nie żyje:(
OdpowiedzUsuń na zawszeJak mawiała moja babcia; wstyd to kraść i mieć brudne nogi:)
Usuń na zawszeNo tak - Ty miałaś "Lusesitę do pieluchy", a ja - Na Wspólnej (ale zarzuciłam oglądanie). Z czasów podstawówkowych pamiętam serial "Północ - Południe" (ale on był krótki) no i "Dynastię". Z polskich seriali to "W labiryncie". Innych grzechów nie pamiętam...:-) Musiałabym pogrzebać mocno w swojej pamięci...
OdpowiedzUsuń na zawszeZ serialami lepiej nie zaczynać. Znam takich co juz kilkanaście lat jeden oglądają...;)
Usuń na zawszeTak, tak, i u mnie na I miejscu "Czterej pancerni i pies", zaraz za nim "Stawka wieksza niż życie", a kiedyś - dawno serial "Samo życie" i tak w ogóle to raczej polskie mnie wciągały. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też preferuję polskie:)
Usuń na zawszeCiebie też wrobiła? :-P
OdpowiedzUsuń na zawszeOwszem, ale tak to mnie mozna wrabiać;)
Usuń na zawszeSwego czasu namiętnie oglądałam wszelkie hiszpańskojęzyczne seriale bo ucząc się hiszpańskiego chciałam wyłapać różnice w wymowie różnych krajów. Te latynoamerykańskie seriale rzeczywiście strasznie uzależniają...no ale wówczas to było dla celów wyższych ;).
OdpowiedzUsuń na zawszeLubiłam taki serial "Uwaga faceci!" o babeczce, która przyjeżdża na Alaskę z wielkiego miasta.
Poza tym staram się nie uzależniać od czegokolwiek w telewizji. Tak czy inaczej - miliard razy to powtórzą ;). Jak trafię to obejrzę jakiegoś dr House'a, Chirurgów, Na Wspólnej czy co tam akurat leci w pudle.
Nie muszę. Jesli nie chcę to olewam. Trudno jednak olać "Sprawę honoru" Niemniej... widziałam w Empiku zestaw wszystkich odcinków;D
Usuń na zawszeBezapelacyjnie "Ekipa" Agnieszki Holland
OdpowiedzUsuń na zawszeTego akurat nie widziałam. Nawet nie kojarzą...
Usuń na zawszeScenariusz, który wyprzedził życie...
Usuń na zawszeTaki political fiction dziejący się w Polsce.
Cała plejada gwiazd: J.K.Stroiński, A.Seweryn, K.Herman, M. Perchuć, R.Maćkowiak/...
Tu link do fiilwebu: http://www.filmweb.pl/serial/Ekipa-2007-313169
Jedyny serial jaki kiedykolwiec ogladalam "namietnie" to Eastenders. Nadawany w UK.
OdpowiedzUsuń na zawszeKilka lat temu w ramach nauki angielskiego zaczelam to ogladac i jakosc mi zostalo. Znaczy ogladalam w tv co sie dalo z napisami oczywiscie coby jak najwiecej sie na dysku zapisalo,bo bylam wtedy na etapie "Good morning" "Thank you" " Fuck you" i kilka innych niezbednych zwrotow.
A angielskie seriale sa o tyle dobre do nauki jezyka ze tam wszystko dzieje sie woooolnooo baaardzoo i nawet poczatkujacy moze sie polapac o co chodzi a nawet sprawdzic w slowniku.
Antares, podejrzewam ze hiszpanskojezyczne nadaja sie do tego jeszcze lepiej:)))
Angielskie seriale sa faaaaaaaaaajne;) Zwłaszcza komediowe. Pod warunkiem oczywiście że ktoś ma to ich dziwne poczucie humoru;D
Usuń na zawszeKriss był mrrrr, doktorek rozbawiał do łez.. a łoś;-) no i jak tu nie lubić Alaski;-)
Usuń na zawszeNivejko, Twój wybór prawie idealnie pokrywa się z moim. Z przeszłości dorzuciłabym tylko "Nemocnice na kraji mesta", czyli "Szpital na peryferiach". Ten cudownie ironiczny doktor Strossmayer - "Gdyby głupota miała skrzydła, siostra fruwałaby niczym gołębica"... Acha, pamiętam jeszcze z czasów, gdy moje dziecię robiło w pieluchę (uniemożliwiając oglądanie) jak cała Polska z zapartym tchem oglądała "Ptaki ciernistych krzewów". A swoją drogą ile ten Chamberlain może mieć lat? Pamiętam go jeszcze z czasów dziecinnych jako Doktora Kildare'a, potem były Ptaki... i Shogun - a on wciąż wygląda tak samo!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrowienia dla fanek Krisa!